 |
 |
 |
|
 |
KATARZYNA MILLER - ROZMOWY Z PSYCHOLOGIEM I
biuro single2single
Katarzyna Miller. Psychoterapeutka, publicystka, poetka. Ukończyła psychologię i filozofię na UW. Ponad trzydzieści lat praktyki terapeutycznej indywidualnej, małżeńskiej, grupowej, mnóstwo warsztatów rozwojowych dla kobiet. Wiele lat wykładała psychologię na Gender Studies UW. Pisze i udziela wywiadów dla wielu pism, trwale związana ze "Zwierciadłem." Często gości jako ekspert w wielu programach radia i telewizji.
Pani Katarzyno, jak singiel po przejściach ma się stać człowiekiem szczęśliwym ?
Zacznę od tego, że na szczęście mamy teraz takie czasy, w których ludziom , może jeszcze bardziej po cichu niż oficjalnie, ale wolno być tym, kim chcą. Jest to szczególnie cenne dla kobiet, które o tę wolność walczyły przez ostanie 100 lat. Chwała naszym siostrom, które kładły się za nas pod koła pociągów, żeby wywalczyć dla nas prawo do głosowania, albo prawo do pracy. Kobiety uzyskały także niesłychanie dużo dzięki postępowi technicznemu: pigułka antykoncepcyjna, rajstopy. Zmieniał się świat, a my zaczęłyśmy nosić spodnie. W miarę jak przekonywałyśmy się do tego, że możemy być coraz bardziej wolne , coraz bardziej stanowiące o sobie, okazywało się, że mężczyzna jest bardzo miłą i istotną, ale jednak tylko częścią naszego życia. Jeśli sięgniemy do historii to okaże się, że miłość, seks, partnerstwo zawsze były jednymi z najtrudniejszych rzeczy. Ludzie byli wydawani za siebie tylko dlatego, że się firmy, rody, nazwiska łączyły, albo trzeba było jakoś przeżyć, albo starszy pan życzył sobie mieć miłą, młodą ciepłą żonkę i mieć z nią dzieci ( zresztą nie koniecznie własne ). Dziś wywalczyliśmy sobie prawo do zawierania małżeństw z miłości i wcale nie jest lepiej. Nie wszyscy ludzie, którzy pobrali się z wielkiego uczucia dożywają wspólnie swoich dni. Jest coraz więcej rozwodów. Rozwody – to także ważna rzecz, którą kobiety sobie wywalczyły. Mamy prawo nie siedzieć do końca życia z kimś , z kim byśmy się już najchętniej posiekali na kawałki, tylko wybrać wolność. I im większy mamy dobrobyt, tym większe mamy możliwości życia w pojedynkę.
Jak kobiety porzucone przez partnerów mają uwierzyć w siebie? To prawda - uzyskują wolność, ale nie jest ona ich wyborem.
Jeżeli kobiety porzucone lubią się czuć porzucone to będą się tak czuły. Z krzywdą ludzie robią dwie rzeczy. Jedni używają jej jako dobrego wybicia się do przyszłości, mówią po prostu mam dosyć tego, żeby mi było źle. Należy mi się, chcę, zasługuję i będę zdobywała to, czego potrzebuję, bo się cenię, bo siebie lubię. Jeżeli niestety uwierzyłam, że jestem do niczego, co w dzieciństwie wielu rodziców potrafi nam skutecznie wcisnąć, to zostaję porzucona. Spotykam wiele mądrych kobiet, które mówią : „Jak on mnie nie chce, to ja go też nie chcę. Po co mam chcieć człowieka, który mnie nie chce”.
Jak można nauczyć się takiej postawy. Jak wypracować ją w sobie najszybciej i najskuteczniej. Mężczyzna odchodzi, kobieta zostaje sama….
Przede wszystkim trzeba przeżyć żałobę i stratę. Ale straty są po to, żeby w to miejsce pojawiło się coś nowego. Najlepiej nauczyć się tego w dzieciństwie. Psychoterapia pokazuje: albo czegoś cię nie nauczono w dzieciństwie, czego się teraz musisz nauczyć sama, albo cie nauczono tylko zapomniałaś i masz do tego wrócić.
Samemu jest chyba trudno się tego nauczyć?
Od tego są kółka rozwojowe, od tego są grupy kobiece, które już można powiedzieć masowo powstają, od tego są festiwale, terapeuci, koła teatralne, koła taneczne, koła haftujące, joga, literatura psychologiczna, biograficzna, męska, kobieca, od tego są przyjaciółki, znajomi. Czasami jednak trzeba sięgnąć po pomoc profesjonalną, szczególnie jeżeli czujesz, ze drepczesz w kółko. Każdy z nas idzie po swoich koleinach wyżłobionych w ziemi i trzeba, żeby go ktoś wypchnął z tych śladów. O to właśnie przede wszystkim chodzi, żeby nie iść już dłużej po tych samych śladach. Wiele z nas – fajnych pogodnych, kobiet, które miały fajne, spokojne życie, poddały się jakiemuś durnemu facetowi, który je zgnoił. Potem on je rzuca, bo zostały już wyciśnięte jak cytryna, a on już sobie udowodnił, że jest wielkim tyranem i te babę stłamsił i idzie tłamsić następną. Jedna mu na to pozwoli, druga nie pozwoli. Jak mu nie pozwoli to on się odkochuje. Jak mu pozwoli, to on się zakochuje na niby oczywiście, bo on zakochuje się nie w niej tylko w swoim odzwierciedleniu, w tym że jest wielki i boski, a kobieta myśli sobie – ach, to ten! Potem jak się okazuje, że to nie ten, że jest to łajdak, leń i nierób to ona zaczyna cierpieć – bo on mnie kochał, a teraz nie kocha. Bardzo przepraszam, ale ona ma za swoje. Od tego ma oczka i uszka, żeby widzieć i słyszeć. Jak ktoś nie umie myśleć, to lejkiem się nie naleje. Zresztą wielu mężczyznom bardzo podoba się wizerunek załkanej, porzuconej, ledwo żywej niewiasty. Ale większość niewiast, na szczęście, się zbiera. Poza tym cały świat i całe życie udowadnia jedno: kobieta sobie bez mężczyzny poradzi, mężczyzna bez kobiety kiepsko. Mówi się, że mężczyźni maja lepiej od kobiet bo to kobiety na nich” lecą”. Ale to nie kobiety na nich lecą, tylko oni potrzebują mieć spódnicę obok siebie, żeby im cokolwiek w życiu szło. Mężczyźni są mało zaradni, nie lubią życia w jego realistycznych przejawach. Oni są od urządzania świata, a nie gospodarstwa domowego. Jeżeli chcą mieć dom, dzieci i być kimś w świecie, to od tego mają kobietę.
Ale ja znam mężczyzn - szczęśliwych singli, tak mi się przynajmniej wydaje.
Bo teraz zmienił się świat! Jest bardzo dużo nowych ludzi, nowych mężczyzn, nowych kobiet. I inaczej budujemy wzajemną bliskość? Inaczej bo staramy się nie wchodzić w nowych związkach w stare role. Zacznijmy od tego, że bliskość ze sobą możemy mieć nie tylko mieszkając razem, żyjąc w małżeństwie, będąc ze sobą bez przerwy i posiadając dzieci. Ten americans dream już się prześnił. On bazował na rolach, stereotypach. Sami widzimy co pokazuje kino, czy literatura – to była pułapka na ludzi. ( American Beauty , Daleko od nieba, Godziny, Droga do szczęścia - choć trzeba przyznać, że sporo ludzi w Polsce zgodziłoby się na takie frustracje byle w takich domach z basenami.) Najgorzej jest uważać, że ludzie będą szczęśliwi tylko w jednej wersji. Ludzie są szczęśliwi w bardzo wielu wersjach, bo są różni. W ciągu swojego życia bardzo się zmieniają, przynajmniej ci, którzy się rozwijają i też im się zmienia wersja. Bardzo mądrze mówił pewien polski artysta, któremu zarzucano, że miał pięć żon: „ale ja za każdym razem, każdą z nich kochałem i kiedy ją poślubiałem mówiłem jej szczerze, że chcę być z nią do końca życia. Ale, po iluś tam latach jako człowiek zmieniałem się i zauważałem , że nie idziemy już w tę samą stronę i że przestaję ją kochać – wtedy mówiłem dziękuję, przepraszam, ale musimy się rozstać.
Taka postawa odbierana jest najczęściej jako egoizm.
Przede wszystkim życzę całemu światu zdrowego egoizmu. Wszystkim ludziom życzę, żeby najpierw kochali siebie. Uwielbiałabym żyć w takim świecie! Kiedy człowiek ma naddatek to może się podzielić, a jak nie ma z czego wziąć to będzie zabierał innym. Ten, kto kocha siebie, lubi, szanuje nie musi umniejszać innych, nie musi ich okradać. Nie mówiąc o tym, że nie będzie ich zabijał i tyranizował. Będzie życzliwy, spokojny i nie specjalnie zainteresowany tym, żeby mówić innym ludziom co mają robić ze sobą. On dobrze wie, co ma robić ze sobą i nie pozwoli sobie wejść na głowę. Najlepiej , jeżeli dwie takie, kochające same siebie osoby zbiorą się i postanowią być razem To może być dobry początek. Nie radzę mieć postawy jak niektóre panienki, które mówią o mężczyźnie - ja muszę być z kimś bo sama będę gryzła ściany. Jeżeli ona będzie bez niego gryzła ściany, to ja bym z nią nie chciała być, bo ona ma w sobie pustkę. Od czego są książki, filmy, myślenie, wyobraźnia, chodzenie do kina, do teatru, do znajomych, wyjeżdżanie, szycie, haftowanie, malowanie, pisanie wierszy, pastowanie podłóg i robienie tysięcy rzeczy, żeby człowiek się nie nudził. Jak się nudzi to znaczy, że to pustak. Niech się sobą najpierw zajmie, nauczy się czegoś, zainteresuje się czymś . Co ona ma do zaproponowania facetowi, albo innej kobiecie jako partnerka - nic. To jest bardzo ważne – single szczęśliwi – to ludzie, którzy lubią być ze sobą. Nie mają nic przeciwko temu, że jest partner. Lubimy mieć partnera, tak samo jak lubimy mieć fajnych, interesujących znajomych . Jeśli jednak my nie jesteśmy interesujący to dlaczego interesujący ludzie mają chcieć z nami być. Oni sobie znajdą innych, interesujących po prostu. |
|