 |
 |
 |
Strzelać czy dać się ustrzelić?
portal tocos.pl
Jak odnaleźć swoją drugą połówkę? To pytanie nurtuje wszystkie osoby szukające miłości. Jedni twierdzą, że nie wolno się poddawać i trzeba nieustannie szukać, nawet jeśli to oznacza kolejne porażki. Inni z kolei są głęboko przekonani o tym, że szukanie miłości na siłę nie ma sensu, bo ta przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie i zupełnie niezależnie od naszych starań. Komu wierzyć? Gonić króliczka czy czekać aż sam wpadnie w nasze ręce.
Szczęściu trzeba pomóc – mówi dobrze znane porzekadło. I trudno się z nim nie zgodzić. Siedzenie z założonymi rękoma i umartwianie się nad swoją samotnością raczej nie spowoduje, że do naszych drzwi zapuka nagle piękna nieznajoma lub przypadkiem wpadnie na nas zabójczo przystojny przechodzień, a nas w jednej chwili porazi piorun miłości. Nie grasz, nie wygrywasz. Nie szukasz, nie znajdujesz. Takie są brutalne prawa rachunku prawdopodobieństwa. Tyle tylko, że można grać, a wciąż przegrywać, a każdy nowy los kosztuje…
Na łowy Według stereotypowego modelu chodzenia na randki to mężczyźni szukają, a kobiety dają się znaleźć. Nie wnikając w słuszność tego modelu, nie ulega wątpliwości, że niezależnie od płci każdy chce odnaleźć prawdziwą miłość i wolałby, żeby zdarzyło się to wcześniej niż później. Jeśli tak, to dlaczego nie zacząć już? Jeśli się postaram to przecież znajdę, co chcę! Tak, im więcej szukam, tym większe mam szanse na znalezienie. Będę się więc rozglądać bacznie dookoła i zareaguję w odpowiednim momencie. Przecież siedząc z nosem w papierach lub nawet w książce czytanej dla przyjemności, nie dostrzegam ludzi wokół i nie mam zbyt dużych szans na poznanie kogoś. Dobrze więc, będę się udzielać towarzysko. Chodzenie na randki, flirtowanie to przyjemne rzeczy, więc czemu ich sobie odmawiać. Moje samopoczucie będzie też znacznie lepsze, jeśli to ja sobie znajdę szczęście: to będzie mój świadomy wybór, więc będę odczuwać pełną satysfakcję! To nic, jeśli się nie uda. Przynajmniej będę wiedzieć, czego się wystrzegać następnym razem i nie popełnię tego samego błędu.
Rozumując w ten sposób można stwierdzić, że szukanie miłości to same zalety. Rzeczywiście, aktywność i konsekwencja to bardzo pożądane cechy, dzięki którym na pewno wielu osobom udało się odnaleźć upragnione szczęście, ale nie wszyscy są tak odporni na porażki. Poza tym, czy takie działanie to gwarancja znalezienia miłości prawdziwej czy tylko miłości takiej na moment, chwilowego zauroczenia?
Przyczajony tygrys Niewątpliwie miłość pojawia się lub nie, więc jest to efekt przypadku i wyjątkowego splotu korzystnych okoliczności. Jak znaleźć się w takich okolicznościach? Można próbować je samemu tworzyć, ale takie działanie na siłę rzadko kiedy przynosi pożądane efekty, bo nasze silne pragnienie znalezienia miłości może być często odebrane jako działanie zbyt usilne i poważne, niemal jak akt desperacji, a to zawsze odstrasza potencjalnego partnera. Cała sztuka nie polega na sztywnej opozycji: szukać lub biernie czekać, żeby być znalezionym, ale na tym, żeby umieć poznać, kiedy miłość przyjdzie i być na nią gotowym. Wielu z nas być może straciło swoją szansę, bo zorientowało się zbyt późno. Następnym razem na pewno będziemy bardziej czujni. Czy można pokusić się więc o receptę na znalezienie miłości? Chyba takiej nie ma, ale duża dawka otwartości i zwykłej ciekawości ludzi oraz znacznie mniejsza niż dotychczas szczypta przymusu często potrafią zdziałać cuda. |
|